Zboczony doktorek

Zboczony doktorek




🔞 KLIKNIJ TUTAJ, ABY UZYSKAĆ WIĘCEJ INFORMACJI 👈🏻👈🏻👈🏻

































Zboczony doktorek


 
English
 





Deutsch





English





Español





Français





Italiano





Polski





Português





Русский





Slovenščina










PONS Dictionary







Polish » English






Z




zb




zboczony





Jest nieco zboczonym mistrzem mieszkającym w górach.
(Use to choose an item from the dictionary and to export it to the vocabulary trainer.)

Online dictionary



Dictionary




Text Translation




Vocabulary trainer




Apps





Publisher



Publisher




Contact




Legal notice




Dictionary API




B2B






×


Links to further information



The entry has been added to your favourites.


You are not signed in. Please sign in or register for free if you want to use this function.


An error has occured. Please try again.



Go to my Favourites


Register / Log in


Ok



Thank you! Your message has now been forwarded to the PONS editorial department.


An error has occured. Please try again.



Would you like to add some words, phrases or translations?


Our free PONS Online Dictionary is also available for iOS and Android!

Copyright © 2001 - 2022 by PONS Langenscheidt GmbH, Stuttgart. All rights reserved.

You can suggest improvements to this PONS entry here:


We are using the following form field to detect spammers. Please do leave them untouched. Otherwise your message will be regarded as spam. We are sorry for the inconvenience.


How can I copy translations to the vocabulary trainer?



Please note that the vocabulary items in this list are only available in this browser. Once you have copied them to the vocabulary trainer, they are available from everywhere.




العربية
Deutsch
English
Español
Français
עברית
Italiano
日本語
Nederlands
Polski
Português
Română
Русский
Svenska
Türkçe
中文




العربية
Deutsch
English
Español
Français
עברית
Italiano
日本語
Nederlands
Polski
Português
Română
Русский
Svenska
Türkçe
中文


Ukrainian is now available on Reverso!

Arabic
German
English
Spanish
French
Hebrew
Italian
Japanese
Dutch
Polish
Portuguese
Romanian
Russian
Swedish BETA
Turkish
Ukrainian BETA
Chinese


Synonyms
Arabic
German
English
Spanish
French
Hebrew
Italian
Japanese
Dutch
Polish
Portuguese
Romanian
Russian
Swedish BETA
Turkish
Ukrainian BETA
Chinese
Ukrainian



These examples may contain rude words based on your search.



These examples may contain colloquial words based on your search.


Translation of "zboczony" in English



Przebrałeś się, bo twój zboczony kuzyn...




You're dressed like that because your perverted cousin -



Jestem zboczony na tym punkcie i od razu chce to zmienić.




I am perverted at this point and I want to change it now.



Zobaczmy, jak zboczony był nasz facet.



Cóż... mój mąż... czasem jest lekko zboczony .




Well... my husband, he can get a little kinky sometimes.



Mistrz sprośnych żartów lub zboczony starzec.




A master of dirty jokes or a pervy old man.



Nawet mimo że powiedziałeś nam, że był trochę zboczony .




Even though you told us he was a bit pervy .



Chyba że szczur jest zboczony i wie jak używać miniaturowej kamery.




Not unless the rat's kinky and knows how to use a lipstick cam.



Wiedziałem, że jest zboczony od pierwszego razu kiedy go zobaczyłem.




I knew you were perverted the first time I saw you.



Nie wiem jak sprawić, żeby ci wszyscy ludzie przestali mówić o tobie, jak o czymś, co już było, żeby twój zboczony wujek odczepił się ode mnie.




You'd know how to make all these people stop talking about you in the past tense, how to get your pervy uncle off me.



Nie mówiłam, żebyś nie używała słowa " zboczony " w odniesieniu do ojca?




Haven't I asked you not to use the word " kinky " concerning our father?



Zamiast tego mówili, że zachowuję się jak jakiś zboczony dyrektor, który włóczy się po szatniach dziewczyn i żebym przestał, bo będzie skandal.




Instead they were saying it'd be taken as a perverted principal that loiters in the girls washroom, so please stop because it would become a scandal.



Każe mi się bić biczem a ja się zgadzam, więc nic dziwnego, że ty też jesteś zboczony .




he makes me beat him with a riding crop, and I let him. it's no wonder you're perverted .



Chciałam obejrzeć zboczony film, to zobaczyłam.




I wanted to see a dirty picture and that's what I saw.



To jest rosyjski dyplomata, trochę zboczony .




Well, he umm... he's a Russian diplomat .



Mouse jest zboczony , wszyscy to wiedzą.




Mouse is disgusting , everyone knows that.



Nie imponuje mi twój zboczony oddech.




I'm not impressed with your perverted mouth-breathing .



Jest zboczony , więc zabrałem mu jego A.




He's a pervert , so I took the 'A' away.



Gdybyś miał za grosz sumienia, strzeliłbyś sobie w ten zboczony łeb.




If you had any conscience, you'd take a gun to your own sick head.



Nie, mój zboczony właściciel to zrobił.



Adam Rhodes, nie wiedziałam, że jesteś taki zboczony .




Adam Rhodes, I did not know you were such a dirty little perv .


Display more examples
Suggest an example

Voice and photo translation, offline features, synonyms , conjugation , learning games
Results: 140 . Exact: 140 . Elapsed time: 143 ms.
© 2013-2022 Reverso Technologies Inc. All rights reserved.


  - Mówię wam – sięgnąłem po kolejne piwo. – Tak poganiała kierowcę, że sam się dziwię, że
nas nie wyrzucił z samochodu – posłałem rozbawione spojrzenie mojej
dziewczynie. – Naprawdę nie wiem po co braliśmy tą taksówkę, kochanie. Tak ci
się spieszyło, by poznać Kate, że pieszo byłabyś tu dużo szybciej. Nawet gdybyś
miała nieść mnie na plecach...

  - Zawsze możesz sobie pomarzyć – zaśmiała się Danielle
rzucając we mnie popcornem. – Jeszcze zobaczymy, kto kogo będzie nosił...

  - To groźba, czy obietnica? – posłałem jej buziaka.

  Nasza jakże elokwentna wymiana zdań rozbawiła nawet
Horana, który do tej pory zajęty był głównie pilnowaniem, by nikt go nie
pominął przy otwieraniu kolejnego pudełka z pizzą.

  - Ja nie wiem, jak ty z nimi wytrzymałaś tyle czasu i to
dwadzieścia cztery godziny na dobę – z radością obserwowałem jak dziewczyny
dobrze się ze sobą czują. – Ja po kilku godzinach kwalifikuję się tylko do
wariatkowa...

  - Katy ma po prostu swoje metody – wtrącił Niall popijając
kolejny kawałek piwem. – Dodam, że niezawodne...

  - Naprawdę? – zaciekawił się Lou. – Dlaczego ja o tym nic nie
wiem?

  - Bo wtedy już nie byłyby niezawodne – odpowiedziała mu
Kate cmokając w usta i oddając jednocześnie pusty talerz.

  Nie było w niej ani grama strachu... A przynajmniej ja nic
takiego nie zauważyłem. Oprócz kilku pierwszych minut zdenerwowania, gdy
przedstawiałem jej Danielle, reszta wieczoru upływała w iście imprezowej
atmosferze... Miałem wrażenie, że Louis wręcz promienieje ze szczęścia. Zresztą
mi też wiele nie brakowało, by mu dorównać. Niby wiedziałem, że zarówno Kate,
jak i Dani bardzo chcą się poznać, ale zawsze istniał jakiś cień ryzyka, że nie
przypadną sobie do gustu. Na szczęście okazało się, że szybko znalazły wspólny
język. „ Może nawet za szybko ” zaśmiałem się, bo najwyraźniej moja dziewczyna
zapomniała jak bardzo za mną tęskniła... Tak je wciągnęła rozmowa na jakieś
babskie tematy, że przez większość czasu ledwo zwracały na nas uwagę. Moje kochanie praktycznie nie odrywało wzroku od młodszej koleżanki. I spijało każde słowo z jej ust. Gdyby to nie było takie słodkie, to byłoby całkiem zabawne...

  - Koniecznie będziesz musiała mi je zdradzić – uśmiechnęła
się Dan. – Wygonimy ich do sprzątania...

  - Jakiego sprzątania? – zaprotestował Niall z pełnymi
ustami. – Jeszcze tyle jedzenia na stole... – wskazał na kilka opakowań nawet
nie zaczętych smakołyków. – Kto to wszystko zje? – zapytał, a następnie zaczął
głaskać się po brzuchu i mówić do siebie... – Spokojnie brzuszku, przecież
wiem, że damy radę...

  - Jak tam spotkanie z teściową, Mała? – Harry rozsiadł się
wygodnie i wyciągnął nogi przed siebie. – Musiało być interesująco... –
zauważyłem, że Kate zrobiła się cała czerwona na twarzy i coś czułem, że Styles
trafił w dziesiątkę z tymi swoimi domysłami. – Boże! Rumienisz się! Żądam szczegółów! Co zrobiliście? A może na czymś was przyłapały? –
Louis próbował zamknąć mu usta dłonią, ale skończyło się to dla niego kilkoma
pogryzieniami. „ Z kim ja się zadaję? ” zaśmiałem się. – Wyobrażacie sobie co by
to było, gdyby na przykład przerwały im w trakcie małego bara-bara?

  Ledwo skończył mówić, a już musiał rzucić się na ratunek
Louisowi, któremu najprawdopodobniej piwo poleciało nie tam gdzie trzeba... I
nie chcę być złym prorokiem, ale coś mi się widzi, że Harry nie pomylił się za
bardzo w swoich wywodach... A rumieniec Kate tylko mnie w tym utwierdzał.

  - Wszystko w porządku, Lou? – próbowałem się nie zaśmiać,
ale naprawdę nie było to proste. – Żyjesz tam jeszcze?

  - Tak Li... – odetchnął. – Dzięki. Chwilowe problemy z oddychaniem. Boże... Czuję jakbyś mnie pobił,
Hazz...

  - To tak się dziękuje za uratowanie twego marnego życia? –
udał obrażonego. – Gdyby nie ja, to pewnie właśnie ktoś inny przyznawałby sobie
prawo do ręki Kate...

  - Na przykład ja – Niall wyszczerzył zęby w uśmiechu opierając
głowę o nogi dziewczyny, a ona poczochrała mu włosy w przyjacielskim geście.
„ Kiedy on się tam przesunął? ” zdziwiłem się. Chwilami naprawdę miałem wrażenie,
że ta mała osóbka ma w sobie jakieś silne pole grawitacyjne, bo wszyscy do niej
ciągną. Nawet pomijając Lou... Wystarczy spojrzeć na Zayna, który wprawdzie
raczej nie jest w najlepszej formie do imprezowania, ale dzielnie siedzi przy
niej bawiąc się tasiemkami przy nogawkach jej spodni. Horan jeszcze trochę, to
jej na kolana wejdzie. Harry’ego powstrzymywał tylko Louis odgradzający ją od
niego. I nawet moja Danielle wolała usiąść bliżej Kate zamiast przy boku
swojego bardzo stęsknionego chłopaka...

  - Tak, ty na pierwszym miejscu... – zaśmiał się cicho Zayn odbierając od Kate kolejne smakołyki, którymi dziewczyna nieprzerwanie go częstowała. Coś mi się wydaje, że byłaby z niej niezła pielęgniarka, a i Zi raczej nie narzekałby na bycie jej pacjentem. Sytuacja z parkingu i potem te kilka godzin w szpitalu zdecydowanie ich do siebie zbliżyły. Wystarczy na nich spojrzeć. Nie przypominam sobie, by dziewczyna siedziała kiedykolwiek tak blisko niego, a teraz nawet wsunęła swoje bose stopy pod jego uda, by je ogrzać. „ Duża zmiana... ”

  - Dokładnie – potwierdził blondyn poważnym tonem. – Mam
świadków na to, że pierwszy się jej oświadczyłem. Chwilowo wybrała Louisa, ale
ja mam czas... – zapewnił sięgając po kolejny kawałek pizzy.

  - Nie wnerwiaj mnie, Horan – warknął Lou i rzucił w niego
chipsami. „ Całe szczęście, że nie ja tu będę sprzątał... ”

  - Kate – wtrąciła się Danielle. – Jakby co, to mam
znajomego psychologa... Pamiętaj o tym, bo naprawdę nie wiem, ile ty jeszcze z
nimi wytrzymasz...

  - Dzięki – zaśmiała się dziewczyna. – Będę pamiętać...

  - Komu kawałek? – Niall właśnie zabrał się za otwieranie
kolejnego pudełka. Może lepiej pominąć fakt, że poprzednie opędzlował
praktycznie sam... – Z kurczakiem, Zi...

  - Dawaj – Zayn wyciągnął przed siebie wolną rękę. Drugą
wciąż bawił się tasiemkami...

  Głośny wybuch śmiechu przywitał mnie ledwo ledwo uchyliłem drzwi na korytarz. Zbliżając się do kuchni nie mogłem się nadziwić jak szybko do tego doszło.
Zatrzymałem się przed kuchnią. Wesołe głosy dziewczyn wypełniały moje uszy. „ I wcale nie podsłuchuję... ” zaśmiałem się, próbując rozszyfrować o czym rozmawiają. Lou miał racje. One naprawdę się polubiły... Normalnie buzie im się nie zamykały przez cały wieczór. I doprawdy nie wiem, czy to zasługa Louisa, czy może coś innego, ale Kate wydawała się czuć pewnie w tym domu. „ Chyba nie wątpiłeś, że tak będzie, Styles. ” Normalnie jakbym słyszał głos Tęczy. Nawet obejrzałem się za siebie. Kolejny wybuch śmiechu. „ Coś mi się wydaje, że dla nich impreza toczy się tutaj... ” Ewentualnie
zmywanie naczyń jest tak zabawnym zajęciem, że nie mogą przestać chichotać. Już
się nie mogłem doczekać, by zadzwonić do Alex ze szczegółami z dzisiejszego
wieczora. Kilka wysłanych wiadomości nie mogło wiarygodnie oddać prawdy. Przed oczami ujrzałem przyjaciółkę z dumą i szczęściem wymalowanym na
twarzy. „ Nigdy nie zwątpiła w tą małą... ” Wszedłem do środka.

  - Co tak długo? – wyjąłem cztery piwa z lodówki. W
ostatniej chwili przypominając sobie o soku dla Zayna. – Przyszedłem was
lojalnie uprzedzić, że jeżeli za pięć minut nie będziecie przy basenie, to
następne co zobaczycie, to my stojący na brzegu i śmiejący się z dwóch mokrych
kur...

  - Jaki barwny opis – zaśmiała się Dani odgarniając z twarzy swoje bujne loki. – Zaraz przyjdziemy...

  - Masz nowe buty Harry? – zatrzymałem się z dłonią na klamce i obróciłem powoli w jej stronę.
Słysząc parsknięcie Dan, musiałem mieć interesujący wyraz twarzy.

  - Nigdy mnie nie przestaniesz zadziwiać, Mała –
powiedziałem. – Skąd niby możesz to wiedzieć?

  - Skrzypisz... – zaśmiały się obie.

  - Bardzo śmieszne, bardzo – próbowałem zachować powagę. –
Dostałem je od kumpla. Muszę je w końcu kiedyś rozchodzić...

  - Założę się, że ten kumpel nazywa się Nick – Danielle
puściła mi oczko. – Takie czółenka, to tylko on mógł ci sprezentować.

  - Fajne są. Co wam się w nich nie podoba? – spojrzałem na
swoje stopy.

  - Podobają nam się – zapewniły mnie szybko. Zbyt szybko.
Spojrzałem na nie podejrzliwie.

  - Z ciebie? A skąd? – Kate „ patrzyła ” na mnie z wyrazem
czystej niewinności na twarzy. – Danielle mówiła, że są bardzo modne i w ogóle od
jakiegoś znanego projektanta. Na pewno wyglądasz w nich bosko...

  - Dzięki – mruknąłem przeskakując wzrokiem z jednej twarzy
na drugą. – Dlaczego mam wrażenie, że kpicie sobie ze mnie?

  - Nie mam pojęcia – uśmiechnęła się Dan.

  - Styles, co tak długo? – Niall wsunął głowę do kuchni. –
Usycham z pragnienia...

  - Masz cały basen wody. Nie umrzesz... – podałem mu piwo i
poszedłem za nim. W drzwiach odwróciłem się jeszcze. – Pięć minut –
przypomniałem.

  Chwilę później podawałem butelki przyjaciołom. Posłałem
Zaynowi współczujące spojrzenie, a on tylko uniósł mi swój sok wznosząc nim
toast.

  - Minusy bycia bohaterem... – mruknął pod nosem.

  - Jak już będziesz mógł pić – Lou objął go ramieniem. –
Postawię ci tyle kolejek, że będziesz mnie błagał o litość...

  - Nie wiem, czy to jest akurat dobra obietnica – zaśmiał
się Liam. – Bo znów trafi do szpitala, ale tym razem na zatrucie alkoholowe.

  - To by był wyczyn – ucieszył się Horan popijając kolejny
kawałek pizzy.

  - Stary, nie masz już dość? – spojrzałem na niego z
niedowierzaniem.

  - Dość? – zdziwił się. – To dopiero moje trzecie... –
powiedział wskazując butelkę.

  Zayn zaśmiał się z tej odpowiedzi momentalnie łapiąc się
za żebra. Czy mi się tylko wydaję, czy zrobił się jakiś biały...

  - Wszystko dobrze, Zi? – patrzyłem jak powoli wciąga i
wypuszcza powietrze.

  - Tak... – zapewnił, gdy już odzyskał kolory. – Ale niech mi ktoś jeszcze raz
powie, że śmiech, to zdrowie...

  - Co one tam tak długo sprzątają? – zdziwił się Niall. –
Przecież masz zmywarkę, co nie?

  - One tam sobie urządziły babskie ploteczki i właśnie
zdradzają sobie tajemnice z sypialni – zaśmiałem się. – Mogę się założyć Li, że
Kate już się dowiedziała jakie dziwne rzeczy kręcą cię
Strzeliła sobie z palca grzebalca
Od boczku jest im bardzo przyjemnie
Konkretna mamcia wie, że chce długiej czarnej pały

Report Page