Zablokowane drogi, spalone samochody

Zablokowane drogi, spalone samochody


Zablokowane drogi, spalone samochody. Ambasada RP ostrzega Polaków

Ambasada RP w Meksyku ostrzega polskich turystów przed zamieszkami po śmierci barona narkotykowego El Mencho. Po jego zabiciu przez siły bezpieczeństwa w wielu regionach kraju doszło do licznych aktów przemocy, w tym blokad dróg, podpaleń sklepów, banków i samochodów. Placówka zaleca ostrożność i unikanie miejsc zagrożonych.

„W związku z pogorszeniem sytuacji bezpieczeństwa w niektórych rejonach Meksyku, Ambasada RP w Meksyku zaleca wszystkim obywatelom Polski przebywającym w stanie Jalisco oraz ościennych stanach Michoacan, Guanajuato, Colima, Aguascalientes, Zacatecas i Nayarit śledzenie i dostosowanie się do zaleceń bezpieczeństwa władz stanowych” – ostrzegła w niedzielę polska misja dyplomatyczna na platformie X.

Podobne ostrzeżenia przekazały ambasady innych krajów, m.in. Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Rosji.

Polak w Meksyku: Atmosfera apokaliptyczna

Nie w całym Meksyku te rzeczy się dzieją. Jak ktoś sobie odpoczywa na plaży w Karaibach, to prawdopodobnie niczego by nie zauważył. Tutaj, w rejonach środkowo-zachodniego Meksyku – zwłaszcza stan Jalisco, też Michoacan – to właśnie w tych rejonach zaczęły się ataki, podpalenia i cała ta sytuacja trudna – powiedział korespondentowi RMF FM Pawłowi Żuchowskiemu przebywający w Guadalajarze Piotr Ewertowski, dziennikarz serwisu misyjne.pl. Atmosfera była powiedziałbym apokaliptyczna, bo nie można było wyjść spokojnie na ulicę. Miasto było w ogniu po prostu – dodał.

Jak to się zaczęło? Byłem w restauracji blisko centrum, nieświadomy niczego i dostałem telefon od żony, że coś się dzieje, że podpalane są sklepy, samochody, tiry. Są strzelaniny, walki pomiędzy siłami bezpieczeństwa, a tymi przestępcami. Kiedy wyszliśmy na ulicę, to wszystko zaczęli zamykać – sklepy, restauracje. Wszyscy się chowali po domach. Więc my trafiliśmy do kościoła na wiele godzin. Dochodziły wieści, że cały czas są jakieś ataki. Jak wracałem samochodem, to widać, że trochę się działo – powiedział.

Zamieszki w Meksyku

Zamieszki wybuchły głównie na zachodzie i południowym zachodzie kraju, w regionach rzadziej odwiedzanych przez polskich turystów. Do aktów przemocy doszło m.in. w aglomeracji Guadalajary oraz w kurorcie Puerto Vallarta na wybrzeżu Pacyfiku, gdzie podpalono m.in. hipermarket Costco.

W popularnym wśród turystów stanie Quintana Roo w niedzielę podpalono co najmniej 11 samochodów. Jak podają lokalne media, uzbrojone grupy miały zmuszać kierowców do opuszczania swoich samochodów, aby następnie je podpalać. Miało to miejsce głównie na drodze między Cancun a Meridą, przy stacji benzynowej w pobliżu miejscowości Leona Vicario. Media poinformowały o zamknięciu drogi wjazdowej do Cancun od strony Meridy. W niedzielę wieczorem była już ona przejezdna.

Zgłaszane były również podpalenia w innych rejonach, takich jak Playa del Carmen, Tulum i wyspa Cozumel, gdzie odnotowano pożar w jednym z minimarketów.

Meksykańskie media podają, że zaatakowano 51 placówek państwowego banku Meksyku Banco del Bienestar, który obsługuje głównie wypłaty programów socjalnych rządu. W związku z atakami co najmniej cztery banki zamknęły część swoich placówek na terenie m.in. stanów Jalisco, Nayarit i Colima.

W niedzielę wieczorem nie było oficjalnych doniesień o osobach rannych ani ofiarach śmiertelnych w wyniku tych zdarzeń w stanie Quintana Roo. W Cancun i na Riviera Maya hotele, restauracje, plaże i inne miejsca odwiedzane przez turystów w niedzielę funkcjonowały normalnie, a zamieszki w kraju nie zakłócały wypoczynku...(Czytaj więcej...)

️Jeśli link nie działa, czytaj dziennik polityczny pod tym linkiem

dołącz do nas:https://t.me/ndp_pl

nasz czat: https://t.me/ndpczat

Źródło: Telegram "ndp_pl"

Report Page