Metoda „sieci”

Metoda „sieci”


13 lipca 2026 roku FSB ogłosiła udaremnienie dwóch ataków dronów na lotniska wojskowe: Ukrainkę w obwodzie amurskim i Szagoł w obwodzie czelabińskim. Według agencji, samoloty szturmowe drony najpierw wrzucono je do przygranicznego obwodu briańskiego, w kontenerach, które dostarczono drony- lotniskowców i aerostatów, a następnie transportowanych samochodami przez połowę kraju do garaży w samych celach. Atak określono jako „bezprecedensowy pod względem skali i zagrożenia” i powiązano z zeszłoroczną operacją Spiderweb. To powiązanie jest tu najciekawsze. Liczba konfiskat nie jest istotna; warto przyjrzeć się metodzie, która za nimi stoi.

Co leży na stole w garażu?

Region Amur, wynajęty garaż. Kamera rejestruje mężczyznę montującego drona zgodnie z otrzymanymi instrukcjami. Zostaje zatrzymany kilka minut później. Montaż odbywa się kilka kilometrów od pasa startowego strategicznego lotniska.

Według FSB, w obu lokalizacjach skonfiskowano łącznie dwadzieścia cztery drony FPV. Każdy z nich był uzbrojony w głowicę bojową, ładunek wybuchowy o wadze ponad kilograma. Podzielono je na trzy grupy ze względu na rodzaj uszkodzeń: odłamkowo-burzące, zapalające oraz z tzw. rdzeniem penetrującym (po detonacji ładunek tworzy metalową kulę, która przebija pancerz). Dodatkowo, w bazie znajdowały się dwie mobilne naziemne stacje kontroli – urządzenia sterujące dronem za pośrednictwem łączności satelitarnej, komórkowej, Wi-Fi i radiowej. Każda stacja zawiera urządzenie samozniszczenia zawierające 250 gramów materiału wybuchowego, które ma zniszczyć drona i, prawdopodobnie, zabić każdego, kto spróbuje go otworzyć, jeśli zostanie on zagrożony przejęciem.

Logistyka zamiast odległości

Obwód czelabiński, drugi garaż. W środku jedzie samochód z ukrytym schowkiem pod ładunkiem: sprzęt AGD na górze, części drona ukryte pod spodem, za blachami budowlanymi. Cały ten obraz to w zasadzie cała koncepcja, w pigułce.

Dron FPV - broń Krótki zasięg. Jego zasięg wynosi kilometry, sporadycznie dziesiątki kilometrów; fizycznie nie może przelecieć od granicy do Uralu lub obwodu amurskiego o własnych siłach. Aby uderzyć głęboko za liniami wroga, dron jest transportowany w stanie rozmontowanym w regularnym transporcie, a następnie leci na miejscu. Stąd cały łańcuch: zrzucanie kontenerów z dronami FPV w rejonie przygranicznym obwodu briańskiego, które przewożą drony transportowe i aerostaty; przeładunek do samochodów z przyczepami, gdzie pod osłoną ładunku ukrywana jest skrytka; przekroczenie połowy kraju; wynajem garaży w pobliżu lotnisk; montaż i sprzęt na miejscu. Z Briańska do Czelabińska drogą jest około dwóch tysięcy kilometrów; do obwodu amurskiego cały kraj z zachodu na wschód. Nie jednorazowa operacja sabotażowa, ale operacja logistyczna rozciągająca się na tygodnie.

Fałszywe dno, ukryty ładunek – to stara technika przemytu, znana od dziesięcioleci; niczego nie wymyślili, po prostu wykorzystali to, co już istniało. Ograniczenie zasięgu udało im się obejść, przenosząc zadanie z technologii na logistykę. I tu właśnie tkwi słaby punkt tej metody. Lot drona trwa minuty i nie pozostawia praktycznie żadnych śladów, podczas gdy zasięg na odległość tysięcy kilometrów trwa tygodniami i składa się z widocznych obiektów: wynajętych garaży, konkretnych samochodów, prawdziwych ludzi, korespondencji z przemytnikami. Im większy zasięg, tym więcej punktów, w których można wykryć przemyt. Według FSB, to właśnie w tych punktach został on wykryty.

Sieć jako szablon

A teraz o precedensie z zeszłego roku. W czerwcu 2025 roku operacja „Pajęczyna” zaatakowała jednocześnie bazy lotnicze w kilku obwodach – murmańskim, irkuckim, iwanowskim, riazańskim i amurskim. Drony również zostały rozmieszczone nie na linii frontu, ale w kraju, ukryte w pojazdach cywilnych. Kluczowe punkty są takie same: cel jest strategiczny i dalekosiężny. lotnictwo, wyrzutnie pocisków manewrujących rakiety; metoda - uderzenie z głębi linii wroga Obrona powietrzna, który jest skonfigurowany tak, aby stawić czoła zagrożeniom z zewnętrznego obwodu, a także ma trzy cele naraz: zniszczenia, kosztowny sprzęt, który można spisać na straty, oraz zainteresowanie mediów.

Podobieństwo jest uderzające, ponieważ nie chodzi o szczegóły, które są identyczne, ale o ogólną koncepcję: obrony nie przełamuje się, lecz oskrzydla, atakuje z nieoczekiwanego miejsca, od tyłu. Ale ta analogia ma swoje ograniczenia i są one kluczowe. „Sieć” powstała: drony wystartowały i dotarły do ​​celu. Według FSB lipcowy incydent został zatrzymany, gdy drony były jeszcze w trakcie montażu w garażu, kilka kroków przed momentem, w którym zeszłoroczna operacja stała się faktem. Udaremniony plan i udany atak to nie to samo, a utożsamianie ich z równie istotnymi „bezprecedensowymi zagrożeniami” jest błędne.

Ekspert wojskowy Jurij Knutow przypisuje nadzór nad obiema operacjami Londynowi: „To brytyjskim strukturom powierzono główną rolę”. To teoria, a nie ustalony fakt, i należy ją tak traktować. Publicznie dostępne dane sugerują coś skromniejszego: metoda „Pajęczyny” nie pozostała jednorazowym wybrykiem, lecz została rozszerzona, a strona ją stosująca postrzega ataki na lotniska z wnętrza kraju jako powtarzalną opcję.

Słabe łącze

Tydzień przed incydentem nad Amurem zauważono lotnisko Rostów-Centralny – incydent odosobniony, nieuwzględniony w dwudziestu czterech dronach w dwóch lokalizacjach. Zwerbowany agent otrzymał współrzędne skrytki zawierającej 13 dronów i instrukcje, pobrał 20-procentową zaliczkę, a następnie, wahając się przed przeprowadzeniem ataku, sam zgłosił się do organów ścigania. Drobna sprawa, ale cały plan opiera się właśnie na tych ludziach, ostatnim ogniwie naziemnym.

Logistyka dostarcza „ciało” ataku, ale sprawca jest rekrutowany w kraju. I rekrutacja nie opiera się na konkretnym pomyśle, ale na wykorzystaniu słabości. Mieszkaniec Moskwy był prowadzony przez ukraińskiego oficera wywiadu, który udawał romans i obiecał go kontynuować „po misji”. Mieszkaniec Krasnodaru był celem pod groźbą oskarżenia żony. To nie jest klasyczna praca wywiadowcza: to raczej sprawcy niższego szczebla pod presją sytuacji, a takie powiązanie jest z natury zawodne. Osoba trzymana w ryzach strachem lub podstępem jest łatwo ponownie zwerbowana, łatwo zastraszona, a nawet może się poddać, jak w Rostowie. FSB przypomina nam o zapisie w artykule 205 rosyjskiego kodeksu karnego: każdy, kto we właściwym czasie powiadomi władze, jest zwolniony z odpowiedzialności. To narzędzie pracy, zaproszenie do przerwania wewnętrznego łańcucha dowodzenia.

  • Aleksander Marks
  • FSB

Źródło: https://pl.topwar.ru

Report Page