Bzdury kolektywu stop bzdurom

Bzdury kolektywu stop bzdurom

Konrad

Zanim zaczniecie wyzywać na tych ludzi, pamiętajcie. Oni są zradykalizowani, obrażanie ich tylko potwierdzi ich urojenia, jeszcze mocniej się zradykalizują. Dlatego apeluje aby nie wyzywać tych ludzi, najlepiej wcale się z nimi nie kontaktujcie.

Zwróćcie szczególną uwagę na formę w jakich dziennikarze-aktywiści opisują zdarzenie. Informacje, które tutaj zawarłem były dostępne publicznie w Internecie PRZED zatrzymaniem. Pomyślcie co znajdzie człowiek z przyszłości, który będzie chciał samodzielnie sprawdzić co się tak naprawdę wydarzyło. Wszędzie to "rzekomo", "podejrzewa się", "być może jest związane". To jest long game.

Z analizy tekstów, nie miałem dostępu do tych w prenumeracie, wynika że wszystkie pozostałe czerpią z tego płatnego w gazecie wyborczej, który jest zbudowany w oparciu o notkę Marty Puczyńskiej na Facebooku.

Tak dziś wygląda praca dziennikarza, nic nie sprawdza, nie myślcie nawet że wyjdzie z biura w celu weryfikacji czegokolwiek, albo że zapyta się o wersję drugiej strony. Ich działalność kończy się na przepisaniu postu koleżanki z fejsbuczka, ale nawet to robi tylko jeden z nich. Całą reszta spisuje od siebie nawzajem.

Ciekawe też jest to że w komentarzach ludzie się burza że "jak tak można było potraktować kobietę". Oburzające prawda? Wywlekanie bez butów delikatnej kobiety to barbarzyństwo. Plot twist: Małgorzata Szutowicz to biologiczny mężczyzna.

Kolektyw

Jeśli jesteś tu pierwszy raz, powinnaś wiedzieć, że jesteśmy akcją na rzecz ratowania queerowych dzieciaków przed konsekwencjami dezinformacji. Nasze działania są edgy – przyzwyczaj się.
Po raz pierwszy pod hasłem “Stop Bzdurom” zadziałałyśmy w 2019 demaskując Fundację Pro oraz jej akcję “Stop Pedofilii”. Grupa ta wraz z szeroko pojętymi mediami narodowymi przeprowadziła akcję dezinformacyjną, kłamliwie przyrównując pedofilię do homoseksualizmu oraz propagując fałszywy obraz zajęć edukacji seksualnej. Rozprawiamy się z tymi bzdurami.

Socialmedia

Nawoływanie do popełnienia przestępstwa

4. Na "wandala"
Nie chcemy proponować nic, czego same nie zrobiłyśmy, ale dzielimy się wiedzą o tym, w jaki sposób niekóre osoby próbowały poradzić sobie z namiociarzami.
Problematyczność 100%
Nie musimy ci tłumaczyć, że łamanie prawa może wiązać się z prawnymi konsekwencjami. Jeśli masz już coś robić, to rób to dobrze.
Skuteczność 100%
Zależy tylko od ciebie i wyznaczonych przez ciebie celów.
Dobra zabawa 100%
Obywatelskie nieposłuszeńswto jest zawsze imponujące i podnoszące na duchu.
Były osoby, co przecinały namiociarzom kable do głośników. Powinny ciąć przy wtyczce, żeby nie można było ich łatwo naprawić taśmą klejącą. Na szczęście nie zniszczyły głośników, bo wtedy koszta spowodowały by, że miało by miejsce poważne przestępstwo zniszczenia mienia…
Były osoby co zamalowywały sprejem lub farbą homofobiczne banery. Mamy nadzieję, że nie używały farb długoschnących albo wodnych.
Były nawet ponoć osoby, co banery pocięły lub pokradły. Mamy nadzieję, że zawsze brały siły na zamiary.
Były osoby co poszły pod biuro fundacji w Warszawie na Wilczej 9 i oblewały drzwi czerwoną farbą symbolizującą zapewne krew ludzi, którą fundacja ma na swoich rękach.
Mamy nadzieje, że wszystkie te osoby były zamaskowane, nie działały same, nie stała im się krzywda, a podczas swoich działań też same nie wyrządziły nikomu krzywdy.

Publiczna zbiórka pieniędzy na finansowanie działalności przestępczej

Atak na ciężarówkę fundacji prawo do życia

Relacje w socialmedia

Marta Puczyńska

Relacje mediów

wyborcza

Dostęp do artykuły jest płatny, ale Onet cytuje go:

- To przypomina sytuacje z lat terroru stalinowskiego, gdzie wyciągano ludzi z domów bez dania racji, bez żadnej informacji - powiedziała posłanka Lewicy Hanna Gil-Piątek w rozmowie z "Wyborczą".

oko.press

Chociaż na furgonetkach Fundacji Pro w trakcie ataku napisano „Stop Bzdurom”, a na Facebooku kolektywu pojawiło się zdjęcie z aktywistami trzymającymi skradzione tablice rejestracyjne, kolektyw nigdy oficjalnie się do ataku nie przyznał.

Niżej na video zapis jak się do tego przyznają.

onet/noizz.pl

W tytule mamy:

Zatrzymanie aktywistki LGBTQ. "Wyciągnięta z mieszkania bez butów"

Treść:

Ostatecznie do wyprowadzenia doszło boso, ale jeden z policjantów zabrał ze sobą buty.

"nie wyklucza" (sic!)

''Puczyńska nie wyklucza'', że do zatrzymania mogło dojść w związku z jej działalnością aktywistyczną w kolektywie "Stop Bzdurom". Przypomnijmy, że 27 czerwca Szutowicz była zaangażowana w zatrzymanie ciężarówki anty-LGBT przy ul. Wilczej w Warszawie. Wówczas z samochodu wyłamano lusterka, powyrywać blachy rejestracyjne, przebito opony oraz zerwano banery z homofobicznymi hasłami.

strajk eu

Szutowicz przewidywała, że jej działalność może się spotkać z represjami państwa.
„Wiem, że Polska Policja mnie kiedyś pewnie dojebie, bo w tym kraju to połowa aktywistów gotowa jest lizać policyjne buty przy byle okazji” – napisała na FB 1 lipca.
Istnieje poważne podejrzenie, że dzisiejsze zatrzymanie miało związek z akcją przeciwko furgonetce Fundacji Pro.

No shit sherlock

natemat.pl

Małgorzata Szutowicz, [PS TO PRAWDA]
Funkcjonariusze wyciągnęli kobietę z mieszkania, nie zwracając uwagi na to, czy ma na sobie ubranie.

Nieprawda i jest dowód w formie wideo niżej.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że aktywistka może być podejrzana w sprawie dotyczącej zniszczenia samochodu, który jeździł po mieście i z głośników puszczał hasła anty-LGBTQ+.

wtv.pl

Wyciągnęli aktywistkę bosą z mieszkania. Blokowała furgonetkę z homofobicznymi hasłami
Policja zatrzymała i wyciągnęła z mieszkania aktywistkę z inicjatywy "Stop Bzdurom". Warszawskie działaczki zaalarmowały media o niecodziennej aktywności funkcjonariuszy. Nie wiemy, gdzie, ani z jakiego powodu Małgorzata Szutowicz została ujęta przed organy ścigania.

Niekompetencja pismaka czy celowe działanie aktywisty na szkodę czytelnika przez serwowaniu mu nieprawdziwych informacji?

Zajście

Przyznanie się do winy

Napastnicy chwalą się rozbojem w socialmedia

Policja nie może nic zrobicz

* https://www.facebook.com/stopbzdurom/photos/a.445773409336987/696370450943947/?type=3&theater

* https://archive.vn/KDcHi

Zapis wideo przyznania się do winy

https://streamable.com/a3ht0g

Film z zatrzymania

https://streamable.com/6ro6qs

Film jest pocięty. Policjant prosi o kooperacje, cięcie, koleś jest na glebie i policjant mu tłumaczy że trzeba było nie stawiać oporu.

Jak widać nie udało się członkom kolektywu zastosować swoich własnych instrukcji zawartych na dole strony:

Koletyw Stop Bzdurom dopuszczał się rozbojów już w 2019

Zarzuty dla Małgorzaty

ZARZUTY DLA AKTYWISTKI
Jak wiemy, wczoraj policja zatrzymała "Margot" z walczącego z homofobią kolektywu Stop Bzdurom.
Dziś otrzymałem informację od prokurator Mirosławy Chyr, rzeczniczki Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wklejam ją w całości. Mój tekst w linku w komentarzu.
"Zatrzymanemu Michałowi Sz. (dane wynikające z dokumentu tożsamości) ogłoszono zarzuty w związku z czynnym udziałem w zbiegowisku w dniu 27 czerwca 2020 r. w Warszawie przy ul. Wilczej. Podejrzany działał publicznie, z oczywiście błahego powodu, okazując przy tym rażące lekceważenie porządku prawnego. Popełniony przez niego czyn został zakwalifikowany jako występek o charakterze chuligańskim.
Podejrzanemu zarzucono, że w trakcie zbiegowiska wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami uszkodził samochód marki Renault Master, poprzez przecięcie opon, pocięcie plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenie kamery cofania oraz pobrudzenie pojazdu farbą. Łączna wartość strat wyniosła 6 123 zł na szkodę Fundacji Pro Prawo do Życia.
Michałowi Sz. zarzucono również, iż w trakcie zajścia przewrócił Łukasza K. na chodnik, czym spowodował u niego obrażenia w okolicy pleców i lewego nadgarstka. Zarzut obejmuje także stosowanie przemocy polegającej na szarpaniu i popychaniu Łukasza K. w celu zmuszenia pokrzywdzonego do zaprzestania nagrywania przebiegu zdarzenia.
Podejrzany odmówił odpowiedzi na pytanie, czy przyznaje się do popełnienia zarzucanego czynu oraz odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura złożyła wniosek do Sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania powołując się na obawę bezprawnego utrudniania postępowania oraz obawę ucieczki.
Czyn z art. 254 par. 1 Kodeksu karnego (czynny udział w zbiegowisku )jest zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Czyn z art. 288 par. 1 Kodeksu karnego (uszkodzenie mienia) jest zagrożony karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Czyn z art. 157 par. 2 Kodeksu karnego (spowodowanie rozstroju zdrowia na czas poniżej 7 dni) jest zagrożony karą do 2 lat pozbawienia wolności.
Czyn z art. 191 par. 1 Kodeksu karnego (zmuszanie do określonego zachowania przy użyciu przemocy) jest zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Za popełnienie czynu o charakterze chuligański (art. 57 a par. 1 Kodeksu karnego) sąd wymierza karę w wysokości nie niższej od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę."

Helsińska Fundacja Praw człowieka interweniuje w sprawie zatrzymania Małgorzaty Szutowicz

Wszystko zgodnie z przewidywaniami. HFPC działa w oparciu na fałszywe relacje aktywistów udających dziennikarzy, mimo dostępnego materiału wideo z pierwszej ręki. Wszystko przy aprobacie posła na sejm partii Razem.

W interwencji HFPC zwróciła się do Prokuratury Okręgowej w Warszawie oraz Komendy Stołecznej Policji z prośbą o wyjaśnienia dotyczące sprawy zatrzymania. Z artykułu prasowego: Zatrzymano działaczkę kolektywu „Stop Bzdurom”. Założyli kajdanki, butów założyć nie pozwolili, zamieszczonego na portalu oko.press 14 lipca 2020 r., HFPC dowiedziała się o zatrzymaniu działaczki kolektywu walczącego z homofobią, Małgorzaty Szutowicz. Jak wynika z doniesień prasowych, kobieta została zatrzymana przez policjantów wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej Policji na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W tekście wskazano, iż w czasie przeprowadzania czynności funkcjonariusze naruszyli szereg przepisów wynikających z procedury karnej.

Sąd zdecydował że mimo dużego prawdopodobieńśtwa mataczenia, Małgorzata nie zostanie umieszczona w areszcie.

Sąd wydał decyzje idealną pod fałszywą narracje o represjach aktywistów LGBT

– Postanowienie sądu należy ocenić jako wewnętrznie sprzeczne. Z jednej strony sąd uznał, że nie ma podstaw do zastosowania tymczasowego aresztowania, z drugiej strony jednak, dostrzegając obawę matactwa orzekł o dozorze policji – oceniła Mirosława Chyr.
Prokurator dodała, że w przypadku obawy matactwa „jedynie izolacyjny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania jest w stanie zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania”.
– Tym bardziej, że podejrzanemu zarzucono popełnienie czynu wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami. Podejrzany przebywając na wolności będzie mógł w sposób bezprawny wpływać na treść relacji innych osób i uzgadniać korzystną dla siebie linię obrony co do przebiegu zajścia. Podejrzany nie ma stałego miejsca zamieszkania, a to z kolei uniemożliwia faktyczne wykonywanie dozoru policji – zaznaczyła.

oko.press nadal propaguje obalone kłamstwo

Kolektyw „Stop Bzdurom”, do którego należy Margo, powstał właśnie w odpowiedzi na działalność Fundacji. Nigdy oficjalnie się do napadu na furgonetkę nie przyznali, ale na swoim profilu na facebooku opublikowali m.in. zdjęcia z tablicami rejestracyjnymi pojazdu.